UWAGA! Dołącz do nowej grupy Chojnice - Ogłoszenia | Sprzedam | Kupię | Zamienię | Praca

Czereśnie o wielkich owocach – które odmiany są naprawdę warte uwagi?


Mój sąsiad Jacek z Łodzi miał kiedyś czereśnię. Ładne drzewko, kwitło co roku jak szalone. Problem? Owoce były malutkie, twarde i kwaśne jak diabli. Dzieci nie chciały ich jeść, żona robiła z nich kompot z litości. A Jacek się dziwił, że coś nie gra.

Prawda jest taka, że czereśnia czereśni nierówna. Możesz posadzić drzewko i przez lata zbierać marne owoce wielkości grochu. Albo możesz wybrać mądrze i mieć czereśnie tak duże, że sąsiedzi będą pytać, co to za odmiana. Bo dzisiaj istnieją odmiany, których owoce ważą nawet 14-18 gramów. To jest naprawdę poważna czereśnia!

Pokażę ci, które odmiany wielkoowocowych czereśni sprawdzają się najlepiej w polskich ogrodach. Bez lania wody, same konkrety.

Dlaczego wielkość owoców ma tak duże znaczenie?

Zanim przejdziemy do odmian, wyjaśnijmy jedną rzecz. Duży owoc to nie tylko kwestia wyglądu. Duża czereśnia ma więcej miąższu w stosunku do pestki. Więcej soku. Więcej smaku. I co ważne – łatwiej się ją zbiera, bo nie trzeba skubać drzewa godzinami żeby nazbierać miskę.

Przeciętna czereśnia waży około 5-6 gramów. Odmiany wielkoowocowe zaczynają się od 8 gramów i potrafią sięgać nawet 18. To ogromna różnica. Wyobraź sobie taką czereśnię na talerzu – jedna sztuka i już czujesz, że jesz coś porządnego.

No dobra, ale które odmiany naprawdę dowożą te wielkie owoce? Przejdźmy do rzeczy.

Tamara – absolutna królowa wielkości

Jeśli ktoś mnie pyta o czereśnię z największymi owocami, zawsze mówię jedno słowo: Tamara. Ta czeska odmiana to prawdziwy fenomen. Jej owoce ważą standardowo 12-14 gramów, ale potrafią osiągnąć nawet 16-18 gramów. To jest rekord wśród czereśni!

Tamara dojrzewa w połowie lipca. Owoce mają ciemnoczerwoną, błyszczącą skórkę i chrząstkowy miąższ. Drzewko rośnie średnio silnie, więc nie urośnie ci na 10 metrów. Do 4-5 metrów, co jest do ogarnięcia.

Jest jeden haczyk – Tamara potrzebuje zapylacza. Najlepiej posadzić obok Reginę albo Vana. Bez tego owoców nie zobaczysz. Mój kolega Tomek z Radomia o tym zapomniał i przez dwa lata zastanawiał się, dlaczego drzewko kwitnie, ale nic nie rodzi.

Kordia – niezawodna klasyka

Kordia to chyba najpopularniejsza odmiana czereśni w Polsce. I nie bez powodu. Jej owoce ważą 8-12 gramów, mają piękny sercowaty kształt i karminowoczerwony kolor. Miąższ jest zwarty, aromatyczny i naprawdę słodki.

Co odróżnia Kordię od wielu innych odmian? Owoce praktycznie nie pękają. To jest złoto dla każdego, kto kiedykolwiek stracił połowę zbiorów przez deszczowe lato. Bo wiecie jak jest – czereśnie potrafią popękać po jednej porządnej ulewie i cały trud idzie na marne.

Kordia dojrzewa w połowie lipca, owocuje obficie i regularnie. Jest dość odporna na choroby, choć młode drzewka bywają wrażliwe na mróz. Dlatego warto ją sadzić w miejscu osłoniętym od wiatru. Jako zapylacze najlepiej sprawdzają się Regina, Summit, Lapins albo Van.

Regina – późna i pewna

Regina to odmiana dla cierpliwych. Dojrzewa najpóźniej ze wszystkich popularnych czereśni – pod koniec lipca, a czasem nawet na początku sierpnia. I to jest jej wielka zaleta! Kiedy wszyscy już skończyli zbierać swoje czereśnie, ty dopiero zaczynasz.

Owoce Reginy są duże, ciemnoczerwone, o bardzo twardym miąższu. Świetnie znoszą transport i długo się trzymają po zerwaniu. To jest odmiana, którą możesz zerwać i spokojnie przechowywać kilka dni w lodówce bez utraty jakości.

Regina jest też jednym z najlepszych zapylaczy dla innych odmian czereśni. Więc nawet jeśli sadzisz ją głównie dla Kordii czy Tamary, i tak będziesz miał z niej pyszne owoce. Dwa w jednym.

Lapins – dla tych, co nie chcą komplikować

Nie masz miejsca na dwa drzewa? Lapins jest odpowiedzią. To jedna z niewielu czereśni samopylnych, co oznacza, że nie potrzebuje towarzysza do zapylenia. Jedna sztuka w ogrodzie i masz owoce.

Lapins pochodzi z Kanady i rodzi bardzo duże, czerwone, intensywnie błyszczące owoce. Miąższ jest soczysty, lekko kwaskowaty. Jedyny minus – owoce mogą gnić podczas deszczowego lata, więc trzeba je zbierać na czas.

Christiana – niezawodna nowość

Christiana to odmiana, o której jeszcze nie wszyscy słyszeli, a szkoda. Jej owoce ważą około 10-11 gramów, mają ciemnoczerwoną skórkę i twardy, chrupiący miąższ o słodkim smaku z lekko ostrym posmakiem. Bardzo ciekawa kombinacja.

Co mnie przekonuje do Christiany? Owocuje już w drugim roku po posadzeniu. Większość czereśni każe czekać 3-4 lata. A tu – dwa lata i masz pierwsze owoce. Poza tym owoce nie pękają nawet przy deszczowej pogodzie. To naprawdę solidna odmiana.

Jak wybrać czereśnię do swojego ogrodu?

Zanim rzucisz się do sadzenia, przemyśl kilka rzeczy. Bo czereśnia to nie pomidor – raz posadzona zostaje na lata. Pomyłkę trudno naprawić.

Miejsce w ogrodzie – czereśnia lubi słońce. Bez słońca owoce będą mniejsze i mniej słodkie. Szukaj miejsca osłoniętego od wiatru, szczególnie od północy i wschodu.

Gleba – czereśnie wolą ziemię żyzną, przepuszczalną i głęboką. Na ciężkiej glinie będą cierpieć. Jeśli masz glinę, lepiej zrób podwyższoną rabatę albo popraw ziemię kompostem.

Zapylacze – to jest najważniejsza rzecz, o której ludzie zapominają! Większość czereśni jest obcopylna. Potrzebujesz dwóch różnych odmian, które kwitną w tym samym czasie. Wyjątkiem jest Lapins, który radzi sobie sam.

Wybierając sadzonki czereśni, warto postawić na sprawdzone odmiany z profesjonalnych szkółek, które oferują drzewka przystosowane do naszego klimatu i podpowiedzą, jakie zapylacze dobrać.

Błędy, które ludzie popełniają przy czereśniach

Brak zapylacza

Mówiłem już, ale powtórzę, bo to najczęstszy błąd. Kupujesz piękną Kordię, sadzisz ją samotnie w ogrodzie i czekasz. Drzewko kwitnie co roku pięknie, ale owoców jak nie było, tak nie ma. Albo jest ich kilkanaście na całym drzewie. Zapylacz to podstawa!

Sadzenie w mokrym miejscu

Czereśnie nie znoszą stojącej wody przy korzeniach. Jeśli masz miejsce, gdzie po deszczu zbiera się woda, nawet nie myśl o czereśni w tym miejscu. Korzenie zgniją i koniec historii.

Brak cięcia

Dużo ludzi myśli, że czereśni się nie tnie. Nieprawda. Bez cięcia drzewko rośnie jak szalone w górę, korona się zagęszcza, owoce są coraz mniejsze i coraz wyżej. Przycinaj po zbiorze owoców – skracaj czubek do wygodnej wysokości i prześwietlaj koronę.

Brak ochrony przed ptakami

Szpaki potrafią obrać drzewko do czysta w jeden dzień. Dosłownie. Siatka na czereśnie to obowiązek, nie luksus. Bez niej możesz nawet nie zdążyć skosztować własnych owoców.

Dwa ogrody, dwa podejścia

Ogródek Basi – 3 drzewka, dużo radości

Basia z Wrocławia ma mały ogródek, jakieś 200 metrów kwadratowych. Posłuchała rady i posadzila Kordię z Reginą jako zapylaczem. Na wszelki wypadek dokupiła jeszcze Lapinsa.

Efekt? Czereśnie zbiera od połowy czerwca do końca lipca. Trzy drzewka, a owoców tyle, że rozdaje sąsiadom i robi przetwory. A największą radość ma z tego, że jej czereśnie są dwa razy większe niż te ze sklepu.

Sad Wojtka – poważniejsza sprawa

Wojtek z okolic Sandomierza poszedł na całość. Ma 10 drzew czereśniowych, w tym Tamarę, Kordię, Reginę i kilka innych odmian. Dobierał je tak, żeby zbierać owoce przez cały sezon – od wczesnych odmian w czerwcu po Reginę na przełomie lipca i sierpnia.

Mówi, że kluczem było dobre dobranie zapylaczy. Wszystkie odmiany nawzajem się zapylają i plony są rewelacyjne. Pierwszy rok był słaby, ale od trzeciego roku zbiera tyle, że zaczął sprzedawać na lokalnym targu.

Kiedy sadzić i jak zacząć?

Najlepszy czas na sadzenie czereśni to wczesna wiosna albo jesień. Jesienią drzewko ma całą zimę na zakorzenienie się i wiosną od razu rusza w wzrost. Wiosną trzeba sadzić jak najwcześniej, zanim ruszą pąki.

Przed sadzeniem namocz korzenie w wodzie na kilka godzin. Wykop dołek dwa razy większy niż bryła korzeniowa. Po posadzeniu podlej porządnie i wyściółkuj korą lub kompostem. Pierwszy rok podlewaj regularnie, szczególnie latem.

I nie oczekuj cudów od razu. Czereśnia to nie truskawka. Pierwsze poważne plony zobaczysz w trzecim, czwartym roku. Ale potem będziesz zbierać owoce przez dziesiątki lat. To naprawdę dobra inwestycja.

A jeśli szukasz sprawdzonych sadzonek wielkoowocowych czereśni, to polecam zajrzeć na Sadowniczy.pl. Mają szeroki wybór odmian, dobre ceny i fachowe doradztwo. Sam tam zamawiałem i drzewka dojechały w świetnym stanie.

Podsumowanie – co wybrać?

Na szybko, gdybyś pytał mnie o jedną odmianę – Kordia. Niezawodna, wielkoowocowa, odporna na pękanie. Dodaj do niej Reginę jako zapylacz i masz duet nie do pobicia. A jak chcesz rekordy wielkości – sięgnij po Tamarę.

Nie odkładaj tego na potem. Każdy rok bez czereśni w ogrodzie to rok straconych owoców. Posadź teraz, za trzy lata będziesz się cieszył. Za dziesięć lat będziesz się cieszył jeszcze bardziej. Ogród to maraton, nie sprint. Ale w tym maratonie smakuje się najlepiej!


Oceń: Czereśnie o wielkich owocach – które odmiany są naprawdę warte uwagi?

Średnia ocena:4.61 Liczba ocen:11